Blog Archives

Gdzie nocować w Gruzji – sprawdzone hotele, pensjonaty i apartamenty

W trakcie planowania wyjazdu do Gruzji naczytaliśmy się trochę niepochlebnych opinii o tamtejszych noclegach, a główne zarzuty które się przewijały to niezgodność opisu oferty i zdjęć z rzeczywistością. W głowie zapaliła się pomarańczowa lampka i tym bardziej przyłożyłem się do selekcji, czytając opinie innych o różnych hotelach i apartamentach na wynajem. Myślę, że trafiliśmy naprawdę nieźle więc korzystajcie z naszych propozycji. Zanim jednak przejdziemy do sedna określimy mniej więcej nasze standardowe oczekiwania: […]

Czytaj dalej

Dawid Garedża – skalny klasztor na pustkowiach pogranicza Gruzji i Azerbejdżanu

Niektórzy przemierzają świat samotnie i nie wyobrażają sobie by robić to inaczej. Na pewno taka forma podróżowania ma swoje zalety, jednak dla nas najlepsze wspomnienia to te, które dzielimy wspólnie. Czasami jednak trzeba się rozdzielić, tak jak tym razem, gdy wyjeżdżam, kiedy dziewczyny jeszcze śpią. Nie dlatego, że klasztor Dawid Garedża jest w jakimś niebezpiecznym czy niedostępnym miejscu. Mieliśmy tam dotrzeć wszyscy poprzedniego dnia, niestety problemy żołądkowe Domi […]

Czytaj dalej

Tbilisi – nowoczesne miasto ze starą duszą

Tbilisi. Niedzielny wieczór. W głowach nadal mamy obraz Gruzji z chylącymi się ku ziemi płotami, krowami maszerującymi beztrosko po drogach, świnkami biegającymi po poboczach i swaneckimi wioskami na końcu świata, gdzie czas płynie w innym tempie. Jeszcze dwie godziny temu oglądaliśmy zachód słońca nad pustkowiami wokół skalnego miasta Uplisciche, a tymczasem stoimy w korku na trzypasmowej trasie prowadzącej w kierunku centrum Tbilisi. W tym przypadku określenie trzypasmowa jest […]

Czytaj dalej

Skalne miasto Uplisciche – tam gdzie jaszczurki mówią dobranoc

Zaczęło się obiecująco. Dwupasmowy odcinek drogi szybkiego ruchu z Kutaisi w kierunku Tbilisi skończył się jednak szybciej niż moglibyśmy się przyzwyczaić do zawrotnej jak na gruzińskie warunki prędkości. Dalej już jednopasmowa droga wiodła przez mniejsze miasteczka albo wiła się serpentynami po górkach będących awangardą pasma Małego Kaukazu. Tempo przejazdu chcąc nie chcąc narzucało najsłabsze ogniwo na trasie, jakim była długa ciężarówka wyładowana drewnem. Wlekliśmy […]

Czytaj dalej

Jaskinia Prometeusza i inne cuda natury czyli dlaczego warto zatrzymać się w Kutaisi

Nie przyjeżdżajcie do Kutaisi. Przynajmniej w poniedziałek. W relacjach blogerów przeważa opinia, że w przemysłowym Kutaisi, drugim co do wielkości mieście Gruzji, a co ważniejsze mieście do którego lata Wizzair nie warto się zatrzymywać, tylko prosto z lotniska jechać w inne regiony kraju. Tak też zrobiliśmy i my, ruszając od razu z lotniska do Mestii. Jednak Kutaisi także znalazło się na naszej trasie, tylko nieco później, podczas podróży ze Swanetii do Tbilisi. Po trekkingach wśród kaukaskich szczytów poprzeczka była […]

Czytaj dalej

Końca świata nie było – trekking przez swaneckie wioski do Żabeszi

Planu B nie mieliśmy. Po kolejnej nocnej ulewie Giorgi odradził nam trekking nad jeziora Koruldi. Gdybyśmy całą trasę chcieli pokonać pieszo to może i by nam się udało, ale jej przejście w dwie strony zajmuje nawet 8 godzin i sądząc po relacjach na różnych blogach nawet bez pasażerów na plecach jest ono wymagające. Dlatego pierwszy odcinek o przewyższeniu 900 metrów chcieliśmy pokonać autem. Niestety po znacznych opadach ta stroma i nieutwardzona […]

Czytaj dalej

Jak prawie nie doszliśmy pod lodowiec Chalaadi

Mgły spowijające Mestię i jej średniowieczne kamienne wieże powoli podnosiły się. Po nocnej nawałnicy z kulkami gradu wielkości monety jednozłotowej nie było śladu. No może poza brakiem prądu w hotelu. To nic, najważniejsze że wbrew prognozom, które od kilku dni spędzały nam sen z powiek, nie zanosiło się na deszcz. Kamień z serca, bo trekkingi po Swanetii miałyby być taką wisienką na torcie (a może raczej na chaczapuri) podczas naszej gruzińskiej […]

Czytaj dalej

Z Kutaisi do Mestii czyli podróż do krainy kamiennych wież i ośnieżonych szczytów Kaukazu

Lecimy do Gruzji! Na pokładzie nocnego lotu z Pyrzowic do Kutaisi bardzo wesoło za sprawą zespołu „Dolina Popradu” z Piwnicznej Zdroju lecącego na festiwal zespołów regionalnych odbywający się w Batumi. Dochodzi północ a ktoś co chwilę zaczyna intonować kolejną przyśpiewkę i widzimy spojrzenia pozostałych skierowane na nas z pytaniem: możemy? Z tego co się zorientowaliśmy na lotnisku Zuzia i Zosia to jedyne dzieci na pokładzie, ale dziewczynom ani w głowie spanie. Zosia tańczy na fotelu […]

Czytaj dalej
Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco
Dziękuję, już lubię!