Złoty Osioł – kolory i smaki wege kuchni

Od czasu od czasu ciągnie nas w stronę kuchni wegetariańskiej, zatem gdy nadarzyła się okazja odwiedziliśmy katowickiego Złotego Osła, mieszczącego się na rogu Mielęckiego i Mariackiej Tylnej. Niedzielna pora obiadowa nie pozostawiała zbyt wielu stolików do wyboru, w zasadzie, nie pozostawiała żadnego. Ale odrobina cierpliwości i miejsca się zwolniły.

W Złotym Ośle nie ma menu, wszystkie dania wystawione są na ladzie przy kasie i tam też możemy je zamówić. Wybór nie jest prosty. Kilkadziesiąt różnych potraw, inspirowanych różnymi kuchniami świata, których nazwy i składniki niejednemu laikowi wegetariańskiemu nic nie powiedzą a już na pewno nie to, jak smakuje ich zestawienie w postaci tarty, lasagne czy gołąbków. A do wyboru jest dużo więcej, kolorowe potrawki, makarony, kotleciki… Mnóstwo różnych smaków. W Złotym Ośle wiele jest również potraw wegańskich oraz bezglutenowych.

DSC04533a logo

I tak stoi człowiek w tej kolejce, wzrokiem przebiega tam i z powrotem po formach, talerzach i plakietkach z opisami dań, patrzy nerwowo ile jeszcze osób przed nim i ile czasu zostało do podjęcia decyzji. Może są tacy, którzy nie mają takiego problemu i nie będą sobie dokładać stresów przed niedzielnym obiadem, ale ja stojąc przed takim wyborem i czując presję stojących za mną totalnie tracę głowę. Na szczęście obsługa bardzo cierpliwa i pomocna, odpowiada na wszelkie pytania i pomaga przebrnąć przez niekończący się gąszcz wegetariańskich możliwości.

Udało nam się wybrać:

Ciecierzycę w sosie marokańskim (podawaną z ryżem)

DSC04542a logo

Gołąbki z ziemniakami, kapustą kiszoną i cebulką zapieczone z kwaśną śmietaną Gołąbki z soczewicą i brązowym ryżem z sosem pomidorowym;

DSC04538a logo

Lasagne jogurtowo-dyniową z sosem pomidorowym, serkiem mascarpone i marynowanym twarogiem

DSC04546a logo

Tortillę z grillowanym bakłażanem , cukinią, marynowanym jarmużem, humusem i jajkiem sadzonym.

DSC04540a logo

Do każdej tarty i lasagne jest również bar sałatkowy w cenie a w nim 8 surówek i sałatek do wyboru. Do picia 3 rodzaje domowej lemoniady.

Na wybrane dania czeka się chwilę przy stoliku, jest więc okazja, by rozejrzeć się po wnętrzu. Szczególnie ścianach i sufitach, które w całości są pokryte barwnymi malunkami przywodzącymi na myśl styl indyjski.

DSC04558a logo

DSC04548a logo

Muszę przyznać, że po spróbowaniu tego co wybraliśmy doszłam do wniosku, że te nerwy przy wybieraniu były zupełnie niepotrzebne. Smakowało mi absolutnie wszystko, Jarkowi i Zuzi też. Dania aromatyczne, świetnie skomponowane smaki, gołąbki to absolutny hit. Placek tortilli i warzywa w środku chrupiące, lasagne miękka i kremowa. Trudno o faworyta, wszystko pyszne.

Gdybym mieszkała bliżej, mogłabym tam jeść co drugi dzień ; ). Było tak dobre, że skusiliśmy się jeszcze na gołąbki na wynos na poniedziałkowy obiad (super opakowania, zgrzewana folia u góry ma dwie zalety – nic nam się nie wyleje i nie możemy już podjadać ; ) ).

Dodatkowym plusem wizyty w Złotym Ośle jest to, że dwie osoby plus dziecko, z surówkami i piciem najedzą się baaardzo za mniej niż 50 zł.

D.

Złoty Osioł – wegebar

ul. Mariacka 1

Katowice