Teneryfa – 12 miejsc które warto zobaczyć na wyspie zwanej kontynentem w miniaturze

Kiedy kilka lat temu zbliżały się pierwsze urodziny Zuzi uznaliśmy, że już pora na pierwszą dalszą podróż. Wygłodniali zaczęliśmy wodzić wzrokiem po mapie w poszukiwaniu miejsca, które spełni wymagania przewrażliwionych rodziców.

Wybór padł na Teneryfę, choć dotychczas nigdy nie braliśmy Wysp Kanaryjskich pod uwagę, bo kojarzyły nam się z leżeniem na plaży i nicnierobieniem. Spełniała ona jednak nasze kryteria czyli: przewidywalny i przyjemny klimat (słońce, ale bez męczących upałów), egzotyka, ale wersja europejska (czytaj: bezpiecznie dla malucha) i ograniczony obszar żeby mnie nie poniosło z listą miejsc do zobaczenia – wyspa była więc wyborem idealnym ; )

Kiedy zaczęliśmy czytać o Teneryfie pomyśleliśmy, że może być całkiem ciekawie. Jakiż wielki był nasz błąd w postrzeganiu Wysp Kanaryjskich przekonaliśmy się jednak dopiero na miejscu, gdy po kilku dniach byliśmy już zakochani w tym zakątku świata.

Trzy lata później. Na pierwsze wakacje z kilkumiesięczną Zosią bez wahania wybraliśmy Lanzarote i Fuerteventurę. Chociaż wiemy już, że z dziećmi można latać praktycznie wszędzie to Wyspy Kanaryjskie są miejscem idealnym do odpoczynku dla maluchów i ich rodziców, a jednocześnie może to być w miarę aktywny wypoczynek ; )

A to nasza lista…

10 miejsc, które warto zobaczyć na Teneryfie:

  1. Wulkan Pico del Teide

Teide – symbol Teneryfy, najwyższa góra Hiszpanii wnosząca są na wysokość 3 718 m n.p.m. i punkt obowiązkowy zwiedzania wyspy. Wejście na szczyt Teide wymaga jednak zezwolenia udzielanego przez Park Narodowy a dzienna liczba wejść jest limitowana. Ale i bez tego można wjechać kolejką linową Teleferico del Teide na wysokość ponad 3 500 m n.p.m. i przejść jedną z kilku tras widokowych.

Więcej o Teide, gdzie zdobyć pozwolenie i zarezerwować wjazd tutaj. Uwaga: z uwagi na wysokość wjazd na Teide nie jest wskazany dla dzieci poniżej 2. roku życia.

  1. Kaldera Las Canadas

Kaldera Las Canadas, czyli obszar otaczający Teide będący jednocześnie parkiem narodowym wpisanym na listę UNESCO.  Położona na wysokości ponad 2000 m n.p.m. Las Canadas robi niesamowite wrażenie, zwłaszcza jeśli widzi się wulkaniczne krajobrazy po raz pierwszy w życiu. Jadąc drogą mijamy pola lawy o przeróżnych barwach: zielone, żółte, czerwone, brązowe czy czarne… Według teorii naukowców kaldera jest pozostałością po istniejącym tutaj wcześniej gigantycznym (średnica kaldery to 17 km!) wulkanie, który zapadł się tworząc miejsce dla następcy – Pico del Teide.

Jednym z najbardziej charakterystycznym miejscem Las Canadas są formacje skalne Roques de Garcia, której poszczególne elementy noszą nazwę m.in. „palec Boży” czy „katedra”.

Obszar kaldery porastają także wielkie (2-3 metry wysokości) i piękne purpurowo-czerwone tajinaste rojo, które zakwitają w maju i kwitną przez dwa miesiące stając się ozdobą parku narodowego i jego kosmicznych krajobrazów. Czerwone tajinaste to roślina endemiczna Teneryfy, rosną tylko na jej specyficznej lawie na wysokościach od 1 000 do 2 200 m n.p.m.

  1. Klify Los Gigantes

Ciągnące się na dystansie kilku kilometrów strome i surowe 600-metrowe klify Los Gigantes najlepiej podziwiać z pokładu łodzi wycieczkowych. Dodatkową atrakcją mogą być też pływające dokoła delfiny, a nawet mniejsze okazy wielorybów.


  1. Masca

Niezwykle malowniczo położona, niewielka wioska w Górach Teno na północno-wschodnim wybrzeżu Teneryfy. Kiedyś bardziej dostępna od strony oceanu niż lądu stąd ponoć zamieszkiwana przez piratów. Do wioski prowadzi kilka kilometrów krętych i wąskich serpentyn, co jest już atrakcją samą w sobie, ale raczej dla doświadczonych kierowców ; ) Widoki zapierają dech!

  

  1. Garachico

W przeszłości Garachico było jednym z głównych portów wyspy, skąd wypływały do Europy i Ameryki statki załadowane winem i cukrem z trzciny. Na początku XVIII w. doszło do erupcji wulkanu w wyniku czego zniszczeniu uległa część miasta oraz port, co zakończyło okres rozkwitu Garachico. Katastrofę tę przetrwała m.in. niewielka forteca Castillo de San Miguel z charakterystycznymi wieżyczkami do obrony portu w przypadku ataku przez piratów. Przy fortecy znajduje się też zejście do słynnych „basenów” El Caleton. Spływająca do oceanu lawa zastygając utworzyła ciekawe formacje, które zalane przez przypływ utworzyły różnych kształtów naturalne baseny. Ścieżki, mostki i drabinki, po których można zejść do wody to już zasługa ludzi. W takich okolicznościach przyrody nawet zimna woda nie zniechęca od kąpieli ; )

W samym miasteczku warto przejść również na Plaza de la Libertad, nad którym góruje biała wieża kościoła zwieńczona kopułą.

 

  1. Drago Milenario, czyli Tysiącletnie Smocze Drzewo

Drzewa smocze (draceny) to endemity Wysp Kanaryjskich i Madery. Gigantyczny smokowiec z Icod de Vinos jest uważany za najstarszy okaz tego gatunku na świecie (szacowany wiek 600-800 lat). Dla Guanchów, czyli ludu zamieszkującego Wyspy Kanaryjskie przed kolonizacją hiszpańską, drzewa te posiadały właściwości magiczne. Zapewne miało to związek z żywicą, która w kontakcie z powietrzem zmienia kolor na czerwony, przez co zwano ją smoczą krwią.

Chyba najlepszy widok na tego kilkunastometrowego brokuła :) rozpościera się z przyjemnego placyku Plaza de Lorenzo Caceres.

W pobliżu Icod de Vinhos znajduje się zatoka San Marco – coś w sam raz dla zwolenników czarnego, wulkanicznego piasku, bardziej kameralnej atmosfery i możliwości zjedzenia świeżej ryby z kanaryjskimi sosami mojo i pomarszczonymi ziemniaczkami przy szumie fal.

  1. La Laguna

A właściwie San Cristobal de la Laguna, co brzmi dumnie jak przystało na pierwszą stolicę wyspy. Z tego okresu zachowały się rezydencje wybudowane w kanaryjskim stylu. Zwiedzaniu starówki, wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO sprzyja fakt, że jest ona wyłączona z ruchu samochodowego. Mimo to, czuć że okolica żyje nie tylko turystami, ale bawią się tu także lokalsi – mieszkańcy i studenci tutejszego uniwersytetu.

  1. La Orotawa

Kolonialny klimat miasta nadal unosi się w powietrzu. Miasteczko słynie przede wszystkim z Casa de los Balcones (Dom z Balkonami) znanej z uwagi na kunsztowne drewniane balkony ze zdobieniami w kształcie kwiatów z XVII w. W zasadzie na wyróżnienie zasługiwałoby kilka sąsiadujących ze sobą kamienic przy ulicy San Francisco. Ta najbardziej znana, uważana za perłę architektury kanaryjskiej, znajduje się pod nr 3. Wewnątrz mieści się centrum rękodzielnicze i sklep z oryginalnymi wyrobami oraz piękne patio.

Ponoć wiele osób na tym kończy zwiedzanie Orotawy a to spora strata. Warto pospacerować wyjątkowo stromymi, brukowanymi uliczkami miasta. Wejść do molino czyli młyna, gdzie nadal wytwarzana jest mąka gofio, zajrzeć do ogrodu botanicznego Hijeuela del Botanico nazywanego „córeczką botanika” z uwagi na powiązania ze znacznie większym ogrodem w Porto da Cruz. Podziwiać panoramy miasta z okolic Plaza de la Constitucion i ogrodu Quinta Roja pełnych ceglastych dachów. Czy wreszcie zobaczyć kościół San Agustin z oryginalnie zwieńczonymi wieżami. A w międzyczasie wstąpić jednej z tutejszych lodziarni ; )

 

  1. Loro Park

W Loro Parku interesujący dzień spędzą i mali, i duzi gości ; ) Pokazy lwów morskich (nasze ulubione!), delfinów i orek. Strefa kolorowych papug i ich występy. Osobny pawilon dla pingwinów. Mini zoo czy oceanarium z podwodnym tunelem. Dzień mija niepostrzeżenie… ; )


Poza Loro Parkiem w Puerto de la Cruz jest jeszcze kilka innych atrakcji, stara część miasta z portem, czarne plaże, kompleks basenów zaprojektowane przez Cesar Manrique czy ogród botaniczny.


  

  1. Plaża Teresitas

Plaża Teresitas, jest obok Teide, znakiem rozpoznawczym Teneryfy często pojawiającym się w folderach reklamujących wyspę. Kilometrowej długości plaża ze złocistym piaskiem i palmami, malowniczo wciśnięta pomiędzy góry Anaga a ocean, leży zaledwie kilkanaście minut jazdy od stolicy. Przypadek? Nie, bo plaża została usypana z piasku przywiezionego z Sahary ; ) Dodatkowym plusem jest falochron, który sprawia, że zawsze są warunki do kąpieli. Warto też podjechać na punkt widokowy, skąd roztacza się wspomniana pocztówkowa panorama ; )


11. Góry Anaga i ścieżki zmysłów (Sendero Sendidos)

Góry zajmujące północno-wschodni kraniec Teneryfy to idealne miejsce na przejażdżki górskimi serpentynami albo trekkingi z dala od tłumów turystów.

Ciekawym miejscem do odwiedzenia są także „ścieżki zmysłów„, czyli krótkie trasy spacerowe prowadzące przez stary las wawrzynowy. Ścieżki początek swój mają przy Cruz del Carmen, gdzie znajduje się także taras widokowy, skąd podziwiać można Teide.

Jadąc nieco dalej dojeżdżamy do punktu widokowego Pico del Ingles, skąd z kolei widać stolicę wyspy – Santa Cruz oraz wąwozy i wierzchołki wchodzące w skład pasma Anaga.

12. El Medano

Miejscowość z innej bajki. Nie jest to ani typowe kanaryjskie miasteczko ani kurort pełen głośnych Brytyjczyków czy niemieckich emerytów ; ) trafiliśmy tu trochę przez przypadek, bo El Medano znajduję bardzo blisko lotniska (tego południowego).

El Medano jest spokojne, na swój sposób eleganckie, ale i hipsterskie i kolorowe bo to stolica Teneryfy jeśli chodzi o sporty wodne (windsurfing, kite), z przyjemną, luźną atmosferą, bez zadęcia i bez tłumów. Idealne miejsce na kilka godzin plażowania czy kawę i spacer przed wylotem z Teneryfy. Nazwa miejscowości oznacza „wydmę”. Jest tu naturalna jest plaża, wzdłuż której częściowo ciągnie się spacerowa promenada. No i jest charakterystyczna góra Montana Roja


Ciekawych miejsc na Teneryfie jest znacznie więcej, te 12 po prostu TRZEBA zobaczyć ; )

J.