Blog Archives

Białe plaże i wiatraki, tylko gdzie te wiewiórki? – Fuerteventura dzień 1

Nie będziemy ukrywać, że Fuerteventura jakoś nigdy nie była na liście naszych podróżniczych celów i tylko niedrogie połączenia promowe z Lanzarote sprawiły, że rozważaliśmy spędzenie tam kilku dni. Z tyłu głowy mieliśmy jednak cały czas obraz wyspy jaki rysowała nam nasza znajoma, tak, o Tobie piszę M., która po podróży na Fuertę powtarzała, że niemal głowy nie straciła, tak mocno (tutaj z reguły padał inny przysłówek) tam wieje i generalnie nic […]

Czytaj dalej

Gdzie szukać najlepszych plaż na Lanzarote?

Zdarza nam się wiec słyszeć pytania w stylu: czy wasze dzieci wiedzą jak w ogóle wygląda plaża, bo tylko zwiedzacie i zwiedzacie. Traktujemy to jako żart, ale na wszelki wypadek wszystkich zatroskanych zapewniamy, że nie dość że wiedzą bo „kilka” plaż już w swoim życiu widziały całkiem z bliska i nawet bawiły się na nich. Co więcej, 1/4 naszej ekipy nieomieszkała ich również zdegustować ; ) Tak więc coś […]

Czytaj dalej

Spotting w Santa Cruz i złocista plaża w Machico – Madera dzień 7

Po kilku dniach spędzonych na zachodzie Madery tym razem jedziemy na wschód do Santa Cruz i Machico. Już po chwili Santa Cruz zwraca uwagę jednolitą architekturą. Białe domy, w przeważającej większości ciemnozielone okiennice i dachy pokryte ceglastą dachówką. Proste w formie, z lekką nutą egzotyki. Do Santa Cruz przyjechaliśmy z kilku powodów. Ja chciałem poczuć się jak plane spotter : D Z perspektywy długiej promenady ciągnącej się wzdłuż kamienistego wybrzeża podziwiać […]

Czytaj dalej

Plaża, rum i owoce morza. Calheta i Paul do Mar – Madera dzień 4

Słowa się dotrzymuje. Zwłaszcza tego danego córce. Po dość intensywnym dniu na przylądku św. Wincenta przyszła więc pora na odpoczynek i obiecaną Zuzi „żółtą plażę”, które ceni sobie wyżej od „brudnego” wulkanicznego piasku o ciemniejszych barwach. Chociaż naturalnych plaż ze złocistym piaskiem na Maderze nie ma, to jednak poradzono sobie z tą niedoskonałością sprowadzając surowiec z Maroka. Jedna z takich plaż znajduje się w Machico, druga na zachód od Ponta do Sol – w miejscowości […]

Czytaj dalej

Dubaj. Dubai Marina i Palma Jumeirah – dzień 3

Potrawy kuchni indyjskiej serwowane na śniadania niezmiennie nas zaskakiwały i wprawiały w dobry nastrój. Choć może trochę szkoda, że nie było to coś typowo lokalnego, arabskiego, to z drugiej strony biorąc pod uwagę liczbę imigrantów z subkontynentu indyjskiego może to już jest nieoficjalna kuchnia Dubaju? ; ) Tak czy inaczej pyszne na tyle by zamarzyć o wyprawie do Indii. A przecież w nocy lecimy do Japonii a Dubaj to miał być taka przystawka. Przystawka, po której […]

Czytaj dalej

Wzgórze Filerimos–Zatoka Quinna–plaża Afantou – Rodos dzień 7

Dzień zaczął się od złej wiadomości. Zostaliśmy okradzeni… z jednego dnia podróży. Okazało się, że planowany na następny dzień lot powrotny został przesunięty z 22.00 na 10.00. Taki niestety urok czarterów. Musieliśmy zatem zrewidować nasze plany i skupić się na tym, na czym najbardziej nam jeszcze zależało. Padło na wzgórze Filerimos i zatokę Anthony’ego Quinna. Droga na szczyt wiodła serpentynami wśród lasów piniowych. Na szczycie 267-metrowego wzgórza znajdował […]

Czytaj dalej

Zachodnim wybrzeżem do Prasonisi

Kolejnego dnia pobytu na Rodos ruszyliśmy ponownie na południe wyspy, a pierwszym przystankiem było niewielkie i spokojne Asklipio z białymi domkami i górującymi nad miasteczkiem ruinami zamku z czasów joannitów. Przy wjeździe do Asklipio znajduję się placyk z parkingiem, a przy nim bizantyjski kościół Zaśnięcia NMP z XI w. Zuz wolała jednak położony obok plac zabaw. Po zaliczeniu wszystkich atrakcji mogliśmy iść dalej. Z placyku przed kościołem rozpościerają się widoki […]

Czytaj dalej

Psinthos–Epta Piges-Tsambika – Rodos dzień 4

Przyszła pora na poznanie interioru wyspy. Na początek spokojne miasteczko Psinthos, w którym życie toczy się swoim tempem. Chyba się toczy. Godzina, którą tu spędziliśmy to za krótko by zauważyć dynamikę tego miejsca : ) Większość czasu (z tej godziny) spędziliśmy na placyku przy kościele. Dlaczego tu? Powody były trzy: ciekawa dzwonnica kościoła, jeszcze ciekawsze mozaiki ułożone z chochlaków i najważniejsze – nieudane próby […]

Czytaj dalej

Lindos – oślą taksówką do świątyni Ateny – Rodos dzień 2

Lindos, piękne miasteczko na południowo-wschodnim wybrzeżu, które poza miastem Rodos, jest najliczniej odwiedzanym przez turystów miejscem na Wyspie Słońca. Lindos jest jedną z trzech, obok Kamiros i Ialyssos, najstarszych osad na wyspie a jego założenie przypisywane jest prawnukowi boga Heliosa o imieniu… Lindos. Obecnie miasto to posiada jedynie ok. 800 stałych mieszkańców, żyjących niemal wyłącznie z turystyki. Tymczasem w starożytności miasto było znane, zamożne i znacznie bardziej zaludnione. […]

Czytaj dalej

Dlaczego Wyspa Słońca? – Rodos dzień 1

Odkąd pojawiła się Zuz zakup biletów lotniczych ze spontanicznej decyzji zamienił się w wielodniowe analizy. Początkowo miała być Toskania, jednak konieczność przesunięcia urlopu na przełom września i października sprawiła, że postanowiliśmy zmienić plany. Po wielu wieczorach rozważań i poszukiwań, gdzie o tej porze roku można przyjemnie i ciekawie spędzić czas a jednocześnie bez przesadnego męczenia Zuz, wybór padł na Rodos. A ostatecznie zadecydowała taka oto krótka rozmowa z Zuzią: […]

Czytaj dalej
Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco
Dziękuję, już lubię!