Madera – wino które lubi dalekie podróże

Rok 2011. To nie rocznik wina  jak może wskazywać tytuł wpisu a data naszej podróży poślubnej rozpoczynającej się w Maladze a kończącej w Porto (chociaż tak naprawdę trwającej do dziś : ) ) Podróży dość intensywnej przez kolejne miasta i miasteczka Andaluzji, południowe wybrzeże Portugalii, Lizbonę… Przy takim natężeniu zwiedzania po kilkunastu dniach pojawia się rutyna, odgłosu migawki nie słychać już tak często. Zamiast początkowego entuzjazmu i fascynacji wszystkim dokoła włącza się filtr, który wyławia miejsca i zdarzenia najciekawsze. To też znak, że można wracać do domu, przejrzeć zdjęcia, powspominać i zacząć planować kolejny wyjazd.

Albo po prostu zwolnić, zobaczyć mniej, ale pobyć a nie tylko przebiec z aparatem. Teraz planujemy trochę inaczej i sporo w tym zasługi Zuzi : )

Wtedy jednak jechaliśmy do Porto już trochę zmęczeni. Ale Porto nie dało za wygraną i uderzyło nas całą swoją mocą. Zakochałem się w tym mieście, a zasługa w tym jednego widoku, na który mógłbym się gapić godzinami. Widoku z wysokości górnej kondygnacji mostu Ludwika I na miasto, rzekę Douro i drewniane łodzie, które kiedyś wykorzystywane były do transportu beczek oraz pokryte jednobarwną dachówką magazyny, gdzie owe beczki były przechowywane.

P1260450a logo

P1260507a logo

P1260532a logo

Ale skłamałbym gdybym napisał, że mocne uderzenie Porto to tylko ten wspaniały widok. W magazynach, na które patrzyliśmy z góry a później zwiedzaliśmy, dojrzewa bowiem najlepsze (moim prywatnym zdaniem) wino świata – porto oczywiście. Wino wytwarzane z winogron z doliny Douro wzmacniane spirytusem winnym a następnie leżakujące w dębowych beczkach w mieście Vila Nova de Gaia vis a vis Porto.

Moja nowa miłość nie była też droga, 5-7 euro za butelkę. Kilka wspomnień wróciło więc też ze mną ; ) Ponoć tej najmniej uznanej odmiany, czyli Ruby. Ale co tam, uczucie nie wybiera a żona nie miała nic przeciwko : D

A po co ten przydługi wstęp? Bo zawsze staramy się jeść i degustować lokalnie. Do Porto mam nadzieję, że kiedyś wrócimy więc wtedy pokuszę się o dłuższy pean na cześć wina o tej samej nazwie. Ale wtedy na półkach obok porto widziałem też podobne, bardzo charakterystyczne butelki z winem z Madery. No ale skoro ma być lokalnie to uznałem, że na maderę będzie kiedyś okazja.

Czas szybko mija. Rok 2015. Madera. I wszystko jasne ; )

Historia wina z Madery

Produkcja wina na Maderze rozpoczyna się wraz z przybyciem w XV w. na niezamieszkaną dotąd wyspę pierwszych osadników z Portugalii. Na miejscu wypalonych lasów zaczęto zakładać pierwsze osady i uprawiać m.in. winorośl i trzcinę cukrową.

Produkcja i handel winem rozwijała się korzystając z dogodnej lokalizacji Madery, która była naturalnym przystankiem i portem handlowym na atlantyckich szlakach. Statki płynące do lub powracające z Ameryk czy Azji zatrzymywały się by uzupełnić zapasy wody, żywności i wina przed dalszą podróżą.

Wino było dla mieszkańców Madery jednym z głównych produktów handlowych. Jednak rosnące zapotrzebowanie na trunek, chęć zysku i pośpiech producentów niekorzystnie wpływały na jakość wina. Do tego stopnia, że wina z Madery psuły się zanim statki dopływały do portów docelowych. Wtedy z pomocą przyszła inna z roślin uprawianych na wyspie – trzcina cukrowa, a w zasadzie destylat alkoholowy z niej wytwarzany. Wino zaczęto wzmacniać aguardente, co chroniło je przed zepsuciem w niesprzyjających warunkach przechowywania.

DSC05831a logo

I wtedy okazało się, że madera zamiast odejść w zapomnienie zyskała nową jakość i sławę, bo dalekie podróże w tropikalnych warunkach służyły winu w beczkach i poprawiały jego smak.

Proces produkcji

Skojarzono więc fakty w postaci wyższej zawartości alkoholu, wysokiej temperatury i dłuższego leżakowania w beczkach i tak zaczęto produkcję madery zbliżonej do tej znanej nam. Czyli wina wzmacnianego. Nastąpił rozkwit i eksport wina do portugalskich kolonii w Afryce i Brazylii, ale także do Ameryki i przede wszystkich do Anglii, której mieszkańcy już wcześniej wysoko ceniący porto, polubili także maderę.

Obecnie do produkcji madery nie wykorzystuje się już statków, który płyną w stronę równika ; ) Młode wino po częściowym lub całkowitym zakończeniu fermentacji poddawane jest procesowi maderyzacji, czyli przyspieszonego dojrzewania w podwyższonej temperaturze. Zamiast w chłodnych piwnicach, 600-litrowe drewniane beczki z maderą umieszczane są na strychach winiarni, gdzie w cieple z rozgrzanych dachów leżakują od 3 do nawet kilkudziesięciu lat. Ta technika nazywana jest canteiro. Przyśpieszony, ale gorszy efekt uzyskuje się podgrzewając wino przez kilka miesięcy w ogromnych kadziach (estufagem).

W tym czasie cukry ulegają częściowo karmelizacji a wino zmienia barwę. Z beczek odparowuje też woda (w przeciwieństwie do chłodnych piwnic gdzie paruje głównie alkohol). Rośnie więc zawartość cukru, kwasów i alkoholu. Zawartość tego ostatniego może wzrosnąć z 17% w przypadku młodego wina, do nawet 23% po kilkudziesięciu latach dojrzewania. Co ciekawe, po przelaniu wina do szklanych gąsiorów bez dostępu tlenu madera jest niezniszczalna, a nawet po otwarciu może stać wiele lat.

Uprawa winorośli i główni producenci madery

Ukształtowanie terenu Madery sprawia, że często miejsce na uprawy wręcz wydzierane są naturze. Na południu wyspy dominują raczej tarasowe pola bananowców i trzciny cukrowej. Winnice spotykaliśmy raczej w częściej zachmurzonej, północnej części wyspy. Na przykład w okolicach Seixal.

DSC04693a logo

DSC04602a logo

Poletka pokryte winoroślami są bardzo rozdrobnione. Spośród 14 tysięcy winnic największa ma powierzchnię ledwie 10 ha.

Producentów madery jest znacznie mniej a wśród nich Madera Wine Company czy Blendy’s, którego muzeum można zwiedzać w Funchal. My niestety dotarliśmy tam zbyt późno by obejrzeć beczki i zdegustować ich zawartość.

Rodzaje madery

Najlepsze madery wytwarzane są z jednego z 4 szlachetnych szczepów winorośli, z których produkowane są 4 rodzaje wina o odpowiadającej im nazwie:

  • Malvasia – słodkie,
  • Boal – półsłodkie
  • Verdelho – półwytrawne,
  • Sercial – wytrawne.

Jednak wina z nich wytwarzane to zaledwie 10% produkcji. W wyniku plagi filoksery (mszycy, która nieomal doprowadziła do zagłady winiarstwa w Europie!) na Maderze dominuje czerwony szczep Tinta Negra Mole sprowadzony z Ameryki, odporny na działalność mszyc.

Inny podział madery odnosi się do długości dojrzewania i jakości wina:

  • Finest – 3-letnie,
  • Reserve – 5-letnie,
  • Special Reserve – 10-letnie,
  • Extra Reserve – 15-letnie,
  • Vintage – wina z jednego rocznika, wysoko cenione.

DSC05856a logo

Smak

Główne aromaty jakie można wyczuć degustując maderę to karmel, orzechy, miód czy skórka pomarańczowa. 5-letnia madera, którą piłem smakiem bardziej przypominała mieszankę sherry, miodu pitnego i likieru niż wina. A zestawiając z porto była odpowiednikiem odmiany Tawny, a nie mojego ulubionego Ruby.

Czy zakochałem się po raz kolejny? W Maderze, jej krajobrazach i klimacie na pewno tak, ale w maderze niekoniecznie. Może to przez zły wybór gatunku, a może dlatego że porto kojarzyć mi się zawsze będzie z podróżą poślubną. Z Portugalii będę więc przywoził porto a z Madery rum aguardente, kluczowy składnik ponczy, z którą wyspa pomimo swojej nazwy bardziej mi się kojarzy : )

J.