Relacja

Tokio. Oblicza Shinjuku – Japonia dzień 4

Po intensywnym dniu spędzonym w Kamakurze i nocnym zwiedzaniu Ginzy, kolejny dzień rozpoczęliśmy od chill out’u w parku. Ruchliwa i zatłoczona rozrywkowo-biznesowa dzielnica Shinjuku, w której gęstość zaludnienia wynosi ponad 17 tys. osób na km2 nie kojarzy się ze spokojem i relaksem na świeżym powietrzu. Ale to właśnie tutaj znajduje się jeden z największych tokijskich parków – Shinjuku Gyoen. Czy również jeden z najładniejszych trudno nam powiedzieć bo odwiedziliśmy […]

Czytaj dalej

Kamakura i Wielki Budda – Japonia dzień 3

Japonia na Tokio się nie kończy. A wiele osób pewnie powie, że jak w wielu krajach dopiero poza stolicą zaczyna się prawdziwa Japonia. Nam każde oblicze Kraju Kwitnącej Wiśni wydaje się równie fascynujące. Tokio stanowi dobrą bazę wypadową po regionie Kanto, więc planując naszą podróż jako jedno z okolicznych „must see” wybraliśmy oddaloną o ok. 50 km Kamakurę. Miasto to w latach 1192-1333 było […]

Czytaj dalej

Tokio. Targ rybny Tsukiji, wyspa Odaiba i japońska uczta – Japonia dzień 2

Tego ranka na recepcji czekał na nas Takeshi, mój przyjaciel z czasów wspólnego stażu w belgijskim Leuven. Osiem lat minęło zanim udało się nam ponownie spotkać : ) Nie tracąc jednak czasu od razu ruszyliśmy „w miasto”. Nasz przewodnik zabrał nas najpierw na Tsukiji, czyli największy hurtowy targ rybny na świecie. Codziennie sprzedaje się tu ok. 2 000 ton ryb i owoców morza, m.in. na słynnej […]

Czytaj dalej

Tokio. Świątynia Sensoji i wieża Skytree w dzielnicy Asakusa i zatłoczona Shibuya – Japonia dzień 0 i 1

Godzina 02.50. Lot z Dubaju do Tokio na pokładzie Boeinga 777-300 ER. A na pokładzie podekscytowani my : ) Długość lotu to prawie 10 h, nam jednak to w tej chwili niestraszne. Jesteśmy po dniu pełnym wrażeń, mamy cały 4-fotelowy rząd dla siebie więc śpimy wszyscy. Zuzia w środku wyciągnięta na 2 fotelach a my powyginani starając się stworzyć z naszych nóg system zapór chroniących ją przed upadkiem. Raz […]

Czytaj dalej

Pstrąg ze Złotego Potoku

Poetyckie nazwy stawów, źródeł czy wapiennych ostańców w okolicach Złotego Potoku to pamiątka po pobycie w tym zakątku Jury Krakowsko-Częstochowskiej poety Zygmunta Krasińskiego. Z innych znanych postaci ponoć był tu również legendarny Pan Twardowski. Byłem też i ja, spędzając tutaj w dzieciństwie wakacje z rodzicami. I zawsze chętnie tu wracam, bo okolica ma wiele do zaoferowania – zabytki, trasy spacerowe i rowerowe no i pstrągi, ale o tym za chwilę […]

Czytaj dalej

Dubaj. Dubai Marina i Palma Jumeirah – dzień 3

Potrawy kuchni indyjskiej serwowane na śniadania niezmiennie nas zaskakiwały i wprawiały w dobry nastrój. Choć może trochę szkoda, że nie było to coś typowo lokalnego, arabskiego, to z drugiej strony biorąc pod uwagę liczbę imigrantów z subkontynentu indyjskiego może to już jest nieoficjalna kuchnia Dubaju? ; ) Tak czy inaczej pyszne na tyle by zamarzyć o wyprawie do Indii. A przecież w nocy lecimy do Japonii a Dubaj to miał być taka przystawka. Przystawka, […]

Czytaj dalej

Weekend w Beskidzie Niskim

Beskid Niski to region do tej pory raczej mi nieznany. I tak by pewnie przez jakiś czas jeszcze pozostało, gdyby nie obowiązki służbowe, które sprawiły, że miałem odwiedzić Wysowę – Zdrój. Najpierw rzut oka na mapę, a zaraz potem zapalona lampka w głowie i myśl: czemu by nie zabrać tam na weekend moich dziewczyn? : )

Czytaj dalej

Dubaj. Targi w Old Dubai i Burj Khalifa – dzień 2

Plan na drugi dzień w Dubaju był ustalony już znacznie wcześniej, gdyż mieliśmy zarezerwowany wjazd na najwyższy budynek świata Burj Khalifa, który nawet przez okno z odległości ok. 10 km wyglądał imponująco.

Czytaj dalej

Dubaj. Madinat Jumeirah i Burj al Arab – dzień 1

Planując podróż do Japonii postanowiliśmy skorzystać z opcji lotu liniami Emirates przez Dubaj (tańszą alternatywą był Aeroflot z przesiadką w Moskwie). A być na DXB i nie zobaczyć oazy drapaczy chmur pośród pustyni? Nie ma takiej opcji ; )  Tym bardziej, że zniesiono wizy dla Polaków, więc sprawa była prosta. Pozostało tylko zdecydować ile dni musimy i możemy przeznaczyć na Dubaj by pogodzić to z już powstającym w głowach […]

Czytaj dalej

Streetfood’owy spacer po Krakowie

Kraków zawsze będzie dla nas miejscem szczególnym. W końcu to tam się poznaliśmy : ) A kiedy z Krakowa się wyprowadzaliśmy (4 lata temu, jak ten czas leci!) obiecywaliśmy sobie, że przynajmniej raz na miesiąc będziemy tu przyjeżdżać.

Czytaj dalej
Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco
Dziękuję, już lubię!