Relacja

Tokio. Tsukiji raz jeszcze i elektroniczna Akihabara – Japonia dzień 17

Czując zbliżający się koniec naszej japońskiej przygody i pewien niedosyt wczorajszego wieczora wstaliśmy wcześnie pełni energii i chęci chłonięcia Tokio wszystkimi zmysłami. Spakowani, zostawiliśmy bagaże a sami ruszyliśmy jeszcze raz na targ Tsukiji, by tym razem zdążyć jeszcze na jego „przemysłową” część. Na miejscu byliśmy ok. 9-tej. Na zewnątrz pozostały już tylko puste pojemniki i rybi zapach. Na szczęście w halach, gdzie utrzymywana jest niższa temperatura znaleźliśmy […]

Czytaj dalej

Bastei, Stolpen i sielskie krajobrazy czyli Saksonia Szwajcarska w 24h

Myśląc o kolejnym wyjeździe raczej rzadko zdarza nam się patrzeć tuż za naszą zachodnią granicę. No chyba, że akurat trwa okres jarmarków bożonarodzeniowych, których Niemcy są mistrzami. Po raz kolejny przekonaliśmy się jednak, że ta swoista ignorancja jest nieuzasadniona ; ) Tak się złożyło, że jeden z letnich weekendów spędzaliśmy w Lipsku (który baaardzo pozytywnie mnie zaskoczył) a chcąc przedłużyć sobie wyjazd postanowiliśmy spędzić jeden dzień w Saksonii […]

Czytaj dalej

Okunoin. Największa japońska nekropolia na górze Koya – Japonia dzień 16

Noc na Koyasan była lodowata a papierowe ściany nawet najlepszego apartamentu świątyni Saizenin nie chroniły przed zimnem. Co innego futon i gruba kołdra, dlatego tym bardziej trudno było mi wstać o 6 rano by zdążyć na poranne modły odbywające się w innymi skrzydle budynku. W sali, który my nazwalibyśmy pewnie kaplicą było już dwóch mnichów przygotowujących się do ceremonii oraz kilkunastu uczestników. Mniej więcej połowę stanowili widzowie tacy […]

Czytaj dalej

Koyasan. Danjo Garan i noc w buddyjskiej świątyni – Japonia dzień 15

Coś się grzało nad płomieniem i bulgotało na naszym stole. My w tym czasie próbowaliśmy odgadnąć co jest w pozostałych naczyniach. Ryba, tofu, pikle i parę innych rzeczy, których smaków nawet nie próbowaliśmy się domyślać. Tymczasem płomień zgasł dając sygnał by zacząć jeść. Po śniadaniu wraz z całym dobytkiem ruszyliśmy na dworzec. Najgorzej miała Zuz, która dzielnie znosiła trud jazdy na walizce ciągniętej przez tatę ; ) Dystans jaki mieliśmy […]

Czytaj dalej

Nara. Todaiji i głodne jelenie – Japonia dzień 14

Nara musiała się znaleźć na naszej trasie. Układając plan, z żalem odpuszczaliśmy kolejne miejsca. Okinawa, Yakushima, Hiroszima… wiedzieliśmy, że już ich nie „upchniemy”, nie zamęczając jednocześnie Zuzi i siebie przy okazji. Ale z Narą było inaczej, to był jeden z naszych priorytetów. Nara, uważana za pierwszą stałą stolicą cesarstwa, była najdalej wysuniętym na wschód punktem Jedwabnego Szlaku i w swoim szczytowym okresie jednym z najważniejszych miast Azji. Docierały tutaj towary […]

Czytaj dalej

Kioto. Kinkakuji czyli Złoty Pawilon – Japonia dzień 13

Na ostatni dzień zaplanowaliśmy prawdziwą perłę Kioto – Złoty Pawilon. Cieszyliśmy się tym bardziej, że powróciła piękna, bezchmurna pogoda a pomimo upału powietrze było jakby świeższe i lżejsze niż w ostatnich dniach. Spakowaliśmy się, zostawiliśmy bagaże w hotelu i ruszyliśmy do świątyni zen Kinkakuji. Na stacji metra, na której bywaliśmy codziennie odkryliśmy Starbucksa (o co w Japonii nietrudno bo w całym kraju jest ich ponad 1.000), więc nie mogliśmy […]

Czytaj dalej

Zamek Białej Czapli w Himeji – Japonia dzień 12

Zamek Białej Czapli to w zasadzie jedyny powód by odwiedzić Himeji, miasto przemysłowe leżące 130 km od Kioto. Ale powód wystarczający. Zamek ten uważany jest bowiem za najpiękniejszy w całej Japonii. Tym razem mamy szczęście, po 5 latach prac konserwatorskich twierdza została ponownie w pełni udostępniona zwiedzającym w marcu tego roku. Co więc robimy? Odpuszczamy zamek Nijo, znajdujący się w Kioto i słynący głównie ze słowiczych podłóg, których dźwięk miał […]

Czytaj dalej

Kioto. Bramy torii w Fushimi Inari oraz 1001 posagów w Sanjusangendo – Japonia dzień 11

Są czasem takie dni, że nic nie idzie tak jak sobie zaplanowaliśmy. Nauczeni, że warto sprawdzać prognozy pogody byliśmy bogatsi w wiedzę, że będzie co prawda ciepło, ale deszczowo. Plan obejmował więc świątynię Sanjusangendo, której główna atrakcja znajduje się „pod dachem” i wzgórze Inari z tysiącami torii, gdzie nawet deszcz nie jest w stanie popsuć widoków. Jak co dzień już w Kioto śniadanie obejmujące sushi, sałatki i różne pikle przygotowały […]

Czytaj dalej

Klimat starego Kioto w dzielnicy Higashiyama i świątynia Kiyomizudera – Japonia dzień 10

Po pierwszym dniu w Kioto mamy wrażenie, że miejsc, które możemy odhaczyć z listy “do zobaczenia” jest jakoś mało w porównaniu do liczby kilometrów, które przeszliśmy. Zwiedzanie takich miast jak Kioto, Nikko czy Kamakura należy dobrze zaplanować, bo godziny otwarcia świątyń i innych atrakcji są stosunkowo krótkie, z reguły zamykane są pomiędzy 16 a 17. Plan na dzisiaj to głównie Higashiyama, jedna z najlepiej zachowanych historycznych części Kioto, […]

Czytaj dalej

Kioto. Ginkakuji czyli Srebrny Pawilon i gejsze w dzielnicy Gion – Japonia dzień 8 i 9

Nikko płakało jak nas żegnało. Oklepane, nie? Poza tym nieprawdziwe, ale faktycznie według prognoz pogoda miała się popsuć. To nas ostatecznie odwiodło od jechania rano, przed wyjazdem do Kioto, nad pobliskie jezioro Chuzenji i postanowiliśmy od razu przetransportować się do oddalonej o ok. 600 km dawnej stolicy cesarstwa. Wątpliwości mieliśmy już wcześniej czytając o bardzo krętej drodze, którą musielibyśmy pokonać autobusem. Pewnie jak zwykle w takich sytuacjach […]

Czytaj dalej
Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco
Dziękuję, już lubię!