Relacja

Funchal – miasto kopru, drzwi i wiklinowych sanek – Madera dzień 9

Prawie jak metropolia, pomyśleliśmy jadąc przez zatłoczone Funchal. Stolice zawsze wyglądają inaczej niż pozostała część kraju czy jak w tym przypadku wyspy. I wszystkie coś w sobie mają wspólnego. Podkręcone tempo. Na ulicach auta, skutery, autobusy. Na chodnikach ruch i gwar. Turyści z aparatami nikną wśród mieszkańców spieszących do pracy, siedzących na ławkach i pogrążonych w żywych dyskusjach albo oglądających witryny sklepowe w nadziei na odnalezienie upragnionych prezentów świątecznych. Czasu coraz […]

Czytaj dalej

Szczyt Pico Ruivo i trójkątne domki w Santanie – Madera dzień 8

Nie byliśmy zaskoczeni słysząc rano propozycję Zuzi by jechać na plac zabaw „tam gdzie wczoraj” czyli do Santa Cruz. Jednakże z porannej listy życzeń odhaczyliśmy „jedynie” (jak co rano zresztą) lizaka i drożdżówkę na drogę. A dzisiaj droga zapowiadała się obiecująco. Jechaliśmy znowu na północ, tym razem jednak w Sao Vincente skręcając na wschód by drogą ER101 przez Ponta Delgada, Boaventura i Sao Jorge dotrzeć do Santany. Droga kluczy nad wąwozami, […]

Czytaj dalej

Spotting w Santa Cruz i złocista plaża w Machico – Madera dzień 7

Po kilku dniach spędzonych na zachodzie Madery tym razem jedziemy na wschód do Santa Cruz i Machico. Już po chwili Santa Cruz zwraca uwagę jednolitą architekturą. Białe domy, w przeważającej większości ciemnozielone okiennice i dachy pokryte ceglastą dachówką. Proste w formie, z lekką nutą egzotyki. Do Santa Cruz przyjechaliśmy z kilku powodów. Ja chciałem poczuć się jak plane spotter : D Z perspektywy długiej promenady ciągnącej się wzdłuż kamienistego wybrzeża podziwiać […]

Czytaj dalej

Paul de Serra, lewady i wodospady – Madera dzień 6

Jest takie miejsce na Maderze, gdzie drogi nie składają się jedynie z sekwencji mniej lub bardziej ostrych zakrętów. Gdzie swobodnie można wrzucić „piątkę” i po prostu jechać przed siebie. Można, oczywiście gdyby nie nieodparta pokusa by się zatrzymać, zrobić kilka zdjęć i przejść się po okolicy. Nazywane jest „gąbką Madery”, bo pomimo że spada tu rocznie ok. 3 metrów wody na metr kwadratowy, to szybko jest ona […]

Czytaj dalej

Szlakiem widowiskowej drogi ER101 po północno-zachodnim wybrzeżu Madery – dzień 5

Kilkukrotnie już przejeżdżając przez Ribeira Brava i wjeżdżając na autostradę wiodącą wzdłuż południowego wybrzeża Madery spoglądaliśmy na drogą prowadzącą w kierunku północnej strony wyspy. Miała ona w sobie coś pociągającego i tajemniczego. Spowita lekką mgłą niknęła gdzieś w oddali wijąc się pomiędzy zielonymi wzgórzami. Patrząc w tamtym kierunku na horyzoncie zawsze widoczne były ciemne chmury, nawet kiedy na południu cieszyliśmy się błękitem ponad głowami. Nie inaczej było […]

Czytaj dalej

Plaża, rum i owoce morza. Calheta i Paul do Mar – Madera dzień 4

Słowa się dotrzymuje. Zwłaszcza tego danego córce. Po dość intensywnym dniu na przylądku św. Wincenta przyszła więc pora na odpoczynek i obiecaną Zuzi „żółtą plażę”, które ceni sobie wyżej od „brudnego” wulkanicznego piasku o ciemniejszych barwach. Chociaż naturalnych plaż ze złocistym piaskiem na Maderze nie ma, to jednak poradzono sobie z tą niedoskonałością sprowadzając surowiec z Maroka. Jedna z takich plaż znajduje się w Machico, druga na zachód od Ponta do Sol – w miejscowości […]

Czytaj dalej

Ponta Sao Lourenco, najpiękniejszy skrawek Madery? – dzień 3

Gdy byłem mały myślałem, że na wakacje jeździ się głównie nad morze albo w góry a obrany kierunek zależy od preferencji – jedni kochają szum morza, drudzy wolą górskie szczyty. Rzeczywistość jest oczywiście bardziej skomplikowana, gdyby jednak założyć że moja wizja z dzieciństwa jest prawdziwa i ludzkość dzieli się na te dwie grupy, to na położonym na wschodnim krańcu Madery przylądku Ponta de Sao Lourenco znaleźliby coś dla siebie zarówno […]

Czytaj dalej

Malownicze Camara de Lobos i imponujący klif Cabo Girao – Madera dzień 2

Zanim spojrzeliśmy na Camara de Lobos z miejsca, skąd czynił to brytyjski premier Winston Churchill, wjechaliśmy na punkt widokowy Pico da Torre górujący nad zatoką i miastem. Wzgórza, bananowce i ocean. Tylko tyle i aż tyle : ) W samym Camara de Lobos, drugim co do wielkości mieście Madery, lista rzeczy do zobaczenia też jest krótka. Jednak nie liczy się ilość a jakość, którą docenił m.in. brytyjski premier, uwieczniając na płótnie […]

Czytaj dalej

Ponta do Sol, gdzie słońce mówi ‚dzień dobry’ – Madera dzień 1

Po płycie lotniska Modlin biegnie Zuzia radośnie krzycząc „tata trzeba biegać, szybko, szybko, na momot”. Samolot nie uciekł i zacząć się mogła więc nasza kolejna podróż, tym razem na Maderę. Cztery godziny później dotknęliśmy płyty lotniska już w Lizbonie. Krótką przerwę pomiędzy lotami wykorzystaliśmy w najlepszy możliwy sposób – wypiliśmy kawę w towarzystwie pasteis de nata : ) Jest coś wyjątkowego w tych babeczkach wywodzących […]

Czytaj dalej

Bardejów – prawdopodobnie najpiękniejszy rynek Słowacji

Spędzając czas w Beskidzie Niskim czy Wyspowym warto wybrać się za słowacką granicę do Bardejowa położonego zaledwie kilkanaście kilometrów za przejściem granicznym w Koniecznej. Miasto znane jest między innymi z basenów termalnych, jednak nas bardziej interesowało jego zabytkowe Stare Miasto. Bardejów wpisano na listę dziedzictwa UNESCO a historyczny charakter miasta widać na pierwszy rzut oka, gdy podjeżdżamy pod   okazałe fortyfikacje, na które składają się m.in. baszty Gruba, Wielka czy Czerwona oraz długie fragmenty […]

Czytaj dalej
Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco
Dziękuję, już lubię!