20 rzeczy które warto zobaczyć i przeżyć w Japonii

Przygotowaliśmy subiektywną listę 20 rzeczy, które warto zobaczyć i zrobić będąc w Japonii. Lista bazuje prawie w 100% na naszych doświadczeniach.

  1. Zjeść sushi na targu rybnym Tsukiji. Największy targ tego typu na świecie, zawsze świeże ryby i owoce morza, fascynujące aukcje tuńczyka w środku nocy i bary sushi, do których ustawione są długie sznureczki oczekujących na wolne miejsce przy barze. Więcej o targu Tsukiji tutaj.

DSC00274a logo

  1. Dać się porwać tłumowi, czyli przejść przez skrzyżowanie przed dworcem w tokijskiej dzielnicy Shibuya. W godzinach szczytu może nam towarzyszyć nawet 2,5 tysiąca osób w trakcie jednej zmiany świateł. Ale bez obaw, nikt się nie przepycha, doświadczenie w 100% bezkontaktowe.

DSC06293a logo

  1. Przenocować w świątyni albo ryokanie czyli tradycyjnej japońskiej gospodzie. Maty tatami na podłogach, przesuwane drzwi, papierowe ściany, futon zamiast łóżka i tradycyjne posiłki, pięknie podane w stylu kaiseki gwarantują niepowtarzalne przeżycia. Świątynie oferujące takie możliwości znajdują się między innymi na Górze Koya.

DSC00005a logo

  1. Wziąć kąpiel w onsenie, czyli po całym dniu zwiedzania zrelaksować się w gorących źródłach. Przed wizytą w onsenie warto zapoznać się z panującymi tam zasadami, są to strefy beztekstylne, zatem kostiumy kąpielowe zostawmy na inne okazje. Więcej onsenowym savoir vivre tutaj.

DSC08062a logo

  1. Podróżować shinkansenem, czyli bullet train. Jedyne 300 km/h (z uwagi na ryzyko wstrząsów sejsmicznych i dopuszczalny poziom hałasu), komfort i legendarna już punktualność.

DSC00153a logo

  1. Odwiedzić świątynię buddyjską i chram shintoistyczny. Shinto jest czymś unikalnym i rdzennym dla Japonii. Nie został on wyparty przez buddyzm, a raczej nastąpiło przenikanie się tych religii. Zresztą jest powiedzenie, że Japończyk rodzi się shintoistą, bierze ślub jako chrześcijanin a umiera jako buddysta. A które świątynie najlepiej odwiedzić? Na pewno warto te z naszej listy.

DSC06116a logo

  1. Wziąć udział w hanami, czyli „oglądaniu kwiatów”. To zwyczaj liczący sobie kilkaset lat. Japończycy kochają przyrodę, a okres kwitnienia wiśni (sakury) to prawdziwe szaleństwo. Japońska Agencja Meteorologiczna co roku ogłasza prognozę kwitnienia dla poszczególnych regionów a media szczegółowo relacjonują przesuwanie się tzw. frontu sakury z południa na północ kraju. Ludzie tłumnie zapełniają parki, tereny świątyń czy zamków, a świętowanie hanami trwa czasem do późnych godzin nocnych.
  1. Spotkać gejszę. O to chyba najłatwiej w Gion, czyli starej rozrywkowej dzielnicy Kioto. Tajemniczy uśmiech, pobielona twarz, staranna fryzura, tradycyjne kimono i odsłonięty kark -najbardziej pożądana przez Japończyków część ciała kobiety. Gejsze zwane motylami nocy mają zachwycać i rozbudzać fantazję, być obiektem pożądania i… same decydować o zakresie świadczonych usług. Na zdjęciu maiko, praktykantka, która swoją przyszłość wiąże z profesją gejszy.

DSC08610a logo

  1. Zobaczyć lub wejść na Fuji. Święta góra Japończyków, niestety wejście możliwe jest jedynie w lipcu i sierpniu, ale popatrzeć można przez cały rok, o ile wulkan nie skryje się w chmurach. Szczególnie pięknie prezentuje się m.in. w towarzystwie kwitnących w maju floksów.

DSC07434a logo

  1. Sprawdzić różne funkcje washletów: ) W hotelach oraz przede wszystkim w japońskich domach w toaletach królują tzw. washlety (od słów wash i toilet), czyli połączenie muszli klozetowej i bidetu. W zależności od modelu dostępne są różne programy mycia czy suszenia, spłukiwania wody oraz podgrzewanie deski. Zabawa jest jeszcze lepsza jeśli napisy są wyłącznie po japońsku ; )

tokio d2 (7)

  1. Zagrać w salonie gier pachinko. Wchodząc do takiego salonu np. w dzielnicy Shinjuku trzeba się przygotować na zmasowany atak na nasze zmysły wzroku i słuchu. Kakofonia dźwięków i migoczące światła automatów do gry mogą przytłoczyć niewprawionych graczy, ale na Japończykach nie robi to wrażenia. Gra polega na tym by jak największą ilością z zakupionych kulek trafić do otworu na środku planszy. Za trafienia dostaje się dodatkowe kulki. Wygrane kulki można wymienić na nagrody rzeczowe, które następnie gdzieś w okolicy możemy spieniężyć, bo hazard w Japonii oficjalnie jest zakazany ; )

DSC07288a logo

  1. Objadać się japońskimi słodyczami. Zrobione z mąki ryżowej słodkie dango nadziane na patyki, kolorowe cukierki i wafelki o fantazyjnych kształtach, kitkat’y o niespotykanych smakach, desery z cukierni przygotowywane z wielkim rozmachem, górą bitej śmietany i nieodłączną fasolą adzuki, taiyaki w kształcie ryby i fasolowym nadzieniu, puchate i  zielone bułeczki i croissanty a wszystko to popite matcha frappuccino. Pycha! Więcej tutaj!

DSC06600a logo

  1. Rozszyfrować adres. Adresy w Japonii zapisuje się całkowicie inaczej tj. od największej jednostki geograficznej (prefektury) do najmniejszej (numeru mieszkania), po drodze wskazując na miasto, dzielnicę, okręg i kwartał. Do tego numery domów przyznawane są w ramach kwartału zgodnie ze wskazówkami zegara, więc znalezienie miejsca po adresie często należy do nie lada wyzwań.
  1. Nakarmić jelenie w Narze próbując nie oddać od razu całej paczki krakersów ; ) Jelenie z Nary (a jest ich ok. 1 200) uważane są za posłańców bogów i przechadzają się swobodnie po części miasta będącej rozległym parkiem. Nie boją się ludzi i nader chętnie przyjmują poczęstunek w postaci ciasteczek.

DSC09549a logo

  1. Spacerować nocą wśród neonów w Shinjuku. Szczególnie nadaje się do tego położone obok dworca kolejowego Kabuchiko, będące największą dzielnicą czerwonych latarni w Japonii, pełne hoteli miłości, klubów nocnych, kin, barów, restauracji i salonów gier. Więcej o dzielnicy Shinjuku tutaj.

DSC07294a logo

  1. Zjeść w tematycznej restauracji. Tokio ma najwięcej na świecie restauracji odznaczonych 3 gwiazdkami Michelina (więcej niż Paryż czy Nowy Jork) a przygotowanie posiłku dla wielu Japończyków jest formą sztuki. W stolicy można też znaleźć wiele dziwacznych restauracji np. zaprojektowanych na wzór szpitala psychiatrycznego, gotyckiego kościoła, posiadłości wampirów czy domu z pokojówkami. Albo np. lokal Gonpachi, który posłużył Tarantino jako inspiracja dla House of Blue Leaves znanego z Kill Bill’a.

DSC06586a logo

  1. Poczuć się jak w Avatarze w Ashikaga Flower Park. Jeśli był jakiś pierwowzór filmowego Drzewa Dusz to jest nim 150-letnia wisteria zakwitająca w maju w ogrodzie w Ashikadze.

DSC07536a logo

  1. Polać wodą Jizo. Bosatsu Jizo to jeden z najpopularniejszych buddyjskich bóstw czczonych w Japonii. Ślubował on, że nie osiągnie stanu oświecenia dopóki w otchłaniach piekieł będzie cierpiała choćby jedna istota, a szczególną opieką otacza zmarłe i nienarodzone dzieci. Jako, że Jizo przejmuje ból od innych polewanie go ma pomóc zmyć to cierpienie.

DSC06747a logo

  1. Podziwiać panoramę stolicy z Tokyo Metropolitan Government Building. Jeszcze w latach 60. XX w. prawo japońskie zabraniało budowania budynków wyższych niż 31 m dla zachowania bezpieczeństwa w razie trzęsienia ziemi. Tokyo Metropolitan Government Building nazywany jest Tax Tower, bo kosztował podatników 1 mld USD. Architektonicznie przypomina on gotycką katedrę z dwiema symetrycznymi wieżami, które wyrastają od 33. piętra (w sumie jest ich 45). Na obu wieżach, na wysokości 202 m stworzono tarasy widokowe. Wjazd jest bezpłatny, a widoki bezcenne.

DSC07257a logo

  1. Stać grzecznie w kolejce. To chyba jedno z ulubionych zajęć Japończyków ; ) Na peronach czy w sklepach jest wyznaczone miejsce, gdzie kolejka się zaczyna i oczywiście wszyscy tego przestrzegają. Nikt się nie przepycha i nie kombinuje.

DSC07057a logo

Lista na pewno mogłaby być o wiele dłuższa. Macie jakieś propozycje? Wpisujcie w komentarzach : )

J & D